Zapowiedź 24. kolejki spotkań w II lidze

Kolejna drugoligowa kolejka tuż przed nami, a w niej doświadczymy przynajmniej dwóch, dobrze zapowiadających się na papierze, starć z górnej części tabeli.

Najwcześniej swoje spotkanie rozpoczną jedenastki ROW-u i Błękitnych. Gospodarze nie bez powodu zajmują ostatnie miejsce w tabeli, gdyż ostatni komplet punktów zdobyli 30-ego września minionego roku, kiedy to u siebie pokonali Ruch Chorzów 1:0. Od tamtej pory zanotowali po pięć remisów i porażek. Ekipa z Rybnika wygrała najmniej spotkań w lidze (zaledwie trzy) i najwięcej zremisowała (aż 10) i dodatkowo jest najgorszą drużyną ligi także, jeśli chodzi o bilans spotkań domowych. Przed tygodniem jednak zremisowała z wówczas liderującym Widzewem 1:1. Z kolei Błękitni, jak co roku, zajmują pozycję niemal w środku stawki, a do tej rywalizacji przystąpią pozytywnie naładowani wysoką wygraną z Gryfem (4:1).

Równocześnie o 15:00 rozpoczną się trzy kolejne spotkania. W Rzeszowie zmierzy się ze sobą dwóch beniaminków – Resovia i Widzew. Gospodarze nie są skazani na porażkę, tydzień temu wygrali w Toruniu i zajmują obecnie wysoką 8. lokatę. Łodzianie, mimo zaskakującego remisu w Rybniku, są wiceliderami tabeli z punktem straty do Radomiaka i są najlepiej punktującą drużyną II ligi grającą na wyjazdach (wraz z Elaną i Olimpią Grudziądz).

Stal zagra z Siarką (najwięcej porażek w lidze, 12 – tyle, co Błękitni) i mimo zmiany na stanowisku trenera u przyjezdnych – najdłużej pracującego na szczeblu centralnym w Polsce szkoleniowca (od 23 kwietnia 2015 roku) Włodzimierza Gąsiora, w minionym tygodniu zastąpił Ryszard Komornicki – spodziewamy się wygranej gospodarzy, którzy u siebie poza siedmioma wygranymi, zanotowali jeszcze trzy remisy i zaledwie jedną porażkę, strzelając przy tym na prawdę sporo bramek.

W kolejnym spotkaniu Rozwój powalczy ze Skrą. Gospodarze otwierają strefę spadkową, przed dwoma kolejkami rozgromili Siarkę 6:0 a ostatnio przegrali z Radomiakiem 0:2. Z kolei Skra cierpliwie zbiera punkty, a ostatnia wygrana z elbląską Olimpia, pozwoliła osiąść w samym środku tabeli, na 9. miejscu.

Z kolei elblążanie stoczą kolejny bój o „sześć” punktów, gdyż gościć będą spadkowicza z Chorzowa. Między obiema ekipami jest różnica pięciu punktów. Olimpia, co prawda potrafiła przed dwoma tygodniami wygrać z Radomiakiem, ale później odniosła wspomnianą porażką z drużyną z Częstochowy. Ruch, obok Gryfa, w dotychczasowych dwóch kolejkach po zimowej przerwie, nie osiągnął jeszcze pozytywnego wyniku, a co za tym idzie, zdobyczy punktowej. Dodatkowo są najgorzej punktującym zespołem na wyjazdach – w jedenastu takich spotkaniach ugrali jedynie sześć „oczek” (1-3-7).

W niedzielę odbędą się jeszcze cztery mecze, w tym zdecydowane dwa szlagiery 24. kolejki spotkań.

Najpierw w Wejherowie, żółto-czarni rozpoczną kolejną batalię o utrzymanie, tym razem ze znajdującą się parę lokat wyżej, ale wciąż niepewną ligowego bytu, Pogonią Siedlce. Przyjezdni długo oscylowali w strefie spadkowej, jednak dobra dyspozycja w ostatnich kolejkach (ostatnia porażka na początku listopada w Chorzowie, od tamtej pory cztery wygrane i dwa remisy) pozwoliła odskoczyć na pięć punktów nad „kreską”. Gryfici mają na koncie 26 „oczek”, o trzy mniej od ich niedzielnego rywala.

Do Pruszkowa pojedzie obecny lider, Radomiak Radom. O tyle, o ile na własnym obiekcie radomianie prezentują się świetnie to na wyjazdach potrafią tracić punkty, o czym świadczą cztery remisy i cztery porażki, przy trzech zwycięstwach.

Popołudniem i na zakończenie piłkarskiego weekendu będziemy świadkami dwóch meczów na szczycie.

Najpierw Górnik Łęczna, z byłym selekcjonerem reprezentacji Polski na ławce, Franciszkiem Smudą, podejmie walcząca o awans Elanę Toruń. Górnik wygrał pięć ostatnich domowych spotkań a Elana do tej pory nie prezentuje się rewelacyjnie – na inaugurację wygrała minimalnie w Rybniku a przed tygodniem przyszła wspomniana porażka w Rzeszowie.

W Grudziądzu będziemy świadkami starcia drużyn, które z pewnością chcą jak najszybciej opuścić ten poziom rozgrywkowy a mowa tu o lokalnej Olimpii i GKS-ie Bełchatów. Gospodarze mają drugą najlepszą ofensywę w lidze (45 bramek strzelonych) a przyjezdni najlepszą defensywę (zaledwie 13 straconych goli), dzięki czemu zajmują najniższy stopień na „pudle” gwarantującym awans do I ligi, ze stratą trzech „oczek” do Widzewa i czterech do Radomiaka a z przewagą punktu nad Elaną. Oba zespoły (podobnie jak Pogoń Siedlce) od powrotu do ligowych zmagań zanotowały po dwa zwycięstwa.

 

Mecze sobotnie:
ROW 1964 Rybnik (18.) – Błękitni Stargard (12.)     godz. 14:00
Resovia Rzeszów (8.) – Widzew Łódź (2.)     godz. 15:00
Stal Stalowa Wola (7.) – Siarka Tarnobrzeg (16.)     godz. 15:00
Rozwój Katowice (15.) – Skra Częstochowa (9.)    godz. 15:00
Olimpia Elbląg (17.) – Ruch Chorzów (14.)     godz. 17:00

Mecze niedzielne:
Gryf Wejherowo (13.) – Pogoń Siedlce (10.)     godz. 13:00
Znicz Pruszków (11.) – Radomiak Radom (1.)     godz. 13:05
Górnik Łęczna (6.) – Elana Toruń (4.)     godz. 15:00
Olimpia Grudziądz (5.) – GKS Bełchatów (3.)     godz. 18:00