Zapowiedź 21. kolejki spotkań w II lidze

Ostatnia w tym roku kalendarzowym a zarazem czwarta rewanżowa kolejka w II lidze przed nami.

Mimo fantastycznej aury utrzymującej się w ostatnich tygodniach, doszło w końcu do załamania pogody, co spowodowało już odwołaniem spotkania Siarki i Olimpii, które zostanie rozegrane w najbliższą środę, 5-ego grudnia o godzinie 15:00.

Na chwilę obecną w sobotę ma się odbyć siedem spotkań a jedno w niedzielę.

Jutro równo w południe do Rzeszowa zawita ROW 1964. Kapitalna passa pięciu zwycięskich spotkań została przerwana przed tygodniem w Wejherowie, ale spowodowała spokojną zimę dla podopiecznych trenera Grabowskiego, którzy uplasowali się w środku ligowej tabeli, w najgorszym wypadku z pięciopunktową przewagą nad strefą spadkową. Sytuacja ekipy z Rybnika jest o wiele gorsza, gdyż zajmują przedostatnie miejsce w ligowej stawce a na kolejną wygraną czekają już dwa miesiące. ROW (wraz z Elaną i GKS-em Bełchatów) zanotował do tej pory najwięcej remisów w lidze – 9.

Po tej konfrontacji, o godzinie 13:00, równolegle do boju przystąpi sześć drużyn. Elana, która zanotowała w ostatnich siedmiu spotkaniach zaledwie jedno zwycięstwo (i pięć remisów + porażka), dalej plasuje się w czołówce tabeli, ale ma już zaledwie dwa „oczka” przewagi nad GKS-em i trzy nad Górnikiem. Podejmie ona wejherowskiego Gryfa, który ma najgorszy bilans spotkań wyjazdowych w II lidze (1-3-6; bramki 12:25). W drużynie z województwa kujawsko-pomorskiego jest wicelider klasyfikacji strzelców (ex aequo z Paluchowskim z Pogoni i Szyszem z Górnika), zdobywca 11 bramek, Filip Kozłowski. W Częstochowie, beniaminek Skra (ostatnie sześć kolejek to cztery zwycięstwa i dwa remisy), zagra z GKS-em Bełchatów, który jest z kolei najlepiej punktującą drużyną, jeśli chodzi o mecze wyjazdowe (aczkolwiek w delegacjach zanotował tylko trzy wygrane, aż sześć remisów i jedną porażkę, a dodatkowo Widzew rozegrał jeden mecz mniej). Bełchatowianie ostatniej porażki na ligowych boiskach doznali 22-ego września ze Stalą Stalowa Wola. Natomiast w Stargardzie, miejscowi Błękitni, lawirujący nad strefą spadkową, zagrają z grającym w kratkę Zniczem, który przed tygodniem potrafił wygrać 1:0 z Widzewem, a kilka spotkań wcześniej doznał blamażu w Wejherowie, przegrywając 2:5. 

W Siedlcach, Pogoń powalczy, aby wyjść ze strefy spadkowej i ponownie usadowić tam Rozwój Katowice. Oba zespoły dzieli zaledwie punkt i na pewno nie o takim półmetku myśleli po spadku gracze Pogoni. W kolejnym starciu na przeciwko siebie staną jedenastki innych dwóch spadkowiczów, Ruchu i Górnika Łęczna, którego stery przed kilkunastoma dniami ponownie w swojej karierze objął Franciszek Smuda. Chorzowianie, co prawda przystąpią do tego pojedynku po dwóch porażkach, ale spośród 24 punktów, aż 18 zdobyli na własnym boisku. Jednak GKS zanotował na przestrzeni całego sezonu zaledwie dwie porażki (najmniej w lidze, podobnie jak Elana). Zatem możemy być świadkami na prawdę ciekawego pojedynku. Na zakończenie sobotnich zmagań na stadion lidera przyjedzie Stal Stalowa Wola. Po kapitalnej passie 11 spotkań bez porażki, w końcu i łodzianom „powinęła się noga” – w ostatnich czterech kolejkach zdobyli oni zaledwie dwa „oczka”, ale dalej zajmują 1. miejsce, dzięki wcześniej wypracowanej przewadze i to mimo jednego spotkania rozegranego mniej. Jednak tyle samo punktów na koncie ma już Radomiak a dwa mniej ma Elana, więc wiele zależy od rozstrzygnięć w tej kolejce odnośnie. Natomiast Stal zazwyczaj przeplata dwa lepsze mecze, jednym słabszym, dzięki czemu nie powinni wypaść poza pierwszą ósemkę. Ostatnio minimalnie ograli nawet Elanę 1:0, jednak na wyjazdach osiągnęli zaledwie trzy zwycięstwa i aż siedem porażek.

W jedynej niedzielnej konfrontacji, Radomiak z liderem klasyfikacji strzelców na czele, Brazylijczykiem Leandro (12 trafień, jednak aż 8 z rzutów karnych) podejmie Olimpię Grudziądz, która do miejsca premiowanego awansem traci pięć punktów. Gospodarze idą ostatnio jak burza, nie przegrali od siedmiu kolejek i są najskuteczniejszą drużyną ligi na własnym obiekcie (8-1-1; bramki 29:5), co tylko pokazuje jak dobrze się czują przy ul. Malczewskiego 18. Olimpia ostatnio obniżyła swoje loty i osiągnęła zaledwie dwie wygrane w ostatnich dziesięciu meczach. Początek sezonu był dobry w ich wykonaniu, mocno trzymali się miejsc gwarantujących awans, ale przyszedł słabszy moment, tak jak ostatnia porażka u siebie z Siarką (2:3). Jednak i tak, spodziewamy się w tym przypadku ciekawego spotkania, po którym zapewne cała 2 liga uda się na zasłużone urlopy.

 

Mecze sobotnie:
Resovia Rzeszów (8.) – ROW 1964 Rybnik (17.)     godz. 12:00
Elana Toruń (3.) – Gryf Wejherowo (12.)     godz. 13:00
Skra Częstochowa (10.) – GKS Bełchatów (4.)     godz. 13:00
Błękitni Stargard (14.) – Znicz Pruszków (9.)     godz. 13:00
Pogoń Siedlce (16.) – Rozwój Katowice (13.)     godz. 16:00
Ruch Chorzów (11.) – Górnik Łęczna (5.)     godz. 17:00
Widzew Łódź (1.) – Stal Stalowa Wola (7.)     godz. 19:10

Mecz niedzielny:
Radomiak Radom (2.) – Olimpia Grudziądz (6.)     godz. 13:00

 

Mecz przełożony:
Siarka Tarnobrzeg (15.) – Olimpia Elbląg (18.)     (odbędzie się 5 grudnia – środa – godz. 13:00)