Podsumowanie rundy w wykonaniu juniorów młodszych

Trener Tomasz Albecki w kilku słowach podsumował występy swoich podopiecznych, których przejął wraz z początkiem sezonu. Młodzi zawodnicy opuścili Centralną Ligę Juniorów U-15 i występują teraz w rozgrywkach I Ligi Wojewódzkiej B1 Junior Młodszy. Kadrę budują głównie zawodnicy urodzeni w 2003 roku, ale nie brakuje też graczy urodzonych w 2004 i w 2002 roku, gdyż właśnie ci ostatni tworzą górny limit wiekowy w tych rozgrywkach.

KADRA ZESPOŁU:
BRAMKARZE:

  • Robert Wika (2002)
  • Artur Maciejewski (2003)
  • Maciej Pawłowski (2004)

OBROŃCY:

  • Bartosz Ustrowski (2003)
  • Szymon Baranowski (2004)
  • Miłosz Mycio (2003)
  • Michał Wiśniewski (2003)
  • Oliwer Kątny (2003)
  • Łukasz Stolz (2003)
  • Marcel Sajka (2003)

POMOCNICY:

  • Jakub Godlewski (2003)
  • Mikołaj Formella (2003)
  • Przemysław Gregorczyk (2003)
  • Alan Rynkowski (2002)
  • Wiktor Potrykus (2003)
  • Dawid Kwidziński (2003)
  • Jakub Kwidziński (2003)
  • Marcin Jeżowski (2003)
  • Mikołaj Grubba (2003)

NAPASTNICY:

  • Jakub Kreft (2003)
  • Nikodem Sroka (2003)
  • Szymon Nurczyński (2003)

SPOTKANIA:

  1. KASZUBIA KOŚCIERZYNA – GRYF 2-1
  2. GRYF – KP.STAROGARD GD. 4-3
  3. GEDANIA – GRYF 4-1
  4. GRYF SŁUPSK – GRYF W. 3-1
  5. GRYF – CHOJNICZANKA 1-3
  6. BYTOVIA – GRYF 3-4
  7. GRYF – BAŁTYK 0-4
  8. ARKA – GRYF 4-0
  9. GRYF – LECHIA 0-2
  10. KORONA – GRYF 3-2
  11. GRYF – RADUNIA 3-0
  12. JAGUAR – GRYF 6-3
  13. GRYF – CARTUSIA 3-0

„11. miejsce w stawce 14 zespołów jest na pewno poniżej moich oczekiwań, zawodników i kibiców. Na niekorzystny bilans jesieni wpływ miało moim zdaniem kilka czynników: gra drużyny w lidze z rocznikiem starszym, brak „piłkarskiego szczęścia‘’ w kilku meczach oraz wąska kadra zespołu.

Gramy w roczniku starszym. Widać było w niektórych meczach przewagę fizyczną przeciwników m.in. Bałtyku , Gryfa Słupsk czy Gedanii. Mamy zespół na dość dobrym poziomie technicznym, lubiący „grać piłką”. Niestety atrybuty fizyczne nie są mocną stroną naszych graczt. Starszy, mocny fizycznie przeciwnik, korzystał na tym. Jednak ogrywanie się ze starszymi przyniesie wymierne korzyści dla zespołu w następnych sezonach. Jestem o tym przekonany.

Co tu dużo mówić, szczęście nam nie sprzyjało, szczególnie w domowych meczach z Lechią i Chojniczanką. Nie ugraliśmy nawet jednego punktu, a powinniśmy zainkasować minimum cztery. Zwycięstwo z Lechią i remis z Chojniczanką – w mojej ocenie tak powinny zakończyć się te spotkania.

Mimo straconych 37 bramek w 13. spotkaniach uważam, iż boczni obrońcy wygrywali dużo piłek z przeciwnikami i celnie dogrywali do środkowej linii (Szymon Baranowski, Michał Wiśniewski). Środkowi obrońcy (Oliwer Kątny, Miłosz Mycio, Łukasz Stolz) stanowili zgrany formację, grającą dobrze „w linii”. Często skutecznie zostawiając przeciwników „na spalonym”. Niestety, im bliżej bramki przeciwnika, tym gorzej. W wielu spotkaniach dochodziliśmy do ok. 20 m. przed bramkę i „biliśmy głową w mur”. Nasi pomocnicy – w grze obronnej zachowywali się dobrze a Mikołaj Formella i Kuba Godlewski to „płuca drużyny”. Wygrywali dużo piłek, często przy naszych atakach posyłali celne podania, po których niestety brakowało wykończenia akcji. Z pewnością potrzebujemy silnego, rozgrywającego pomocnika, z dobrym przeglądem pola, mogącym zagrać niekonwencjonalną piłkę. Skrzydłowi – Kuba Kwidziński, Marcin Jeżowski, Wiktor Potrykus – często nie potrafili zakończyć sytuacji bramką. Dostrzegłem, że Kuba Kwidziński przez większą część sezonu potrafił utrzymać równą, wysoką formę, mimo gorszej dyspozycji pozostałych. I odwrotnie. Gdy forma zespołu idzie w górę, u niego następuje obniżka. Należałoby się zastanowić, dlaczego tak się dzieje. Napastnicy : Nikodem Sroka, Kuba Kreft, często byli osamotnieni, a wchodzący z ławki Miki Grubba, mimo iż jest najszybszym zawodnikiem w zespole (co pokazał przy zdobytej bramce przeciwko Bytovii), wnosił za mało). Często łapany był na spalonym i powinien zdecydowanie więcej pracować w defensywie.

W wielu spotkaniach źle „wchodziliśmy ‘’ w mecz i to ustawiało przebieg całego spotkania. Zaczynaliśmy ze zbyt dużym respektem dla przeciwnika, trochę ospale, bojaźliwie (mecze z Kaszubią, Koroną). Koncentracja i mobilizacja – gdy to poprawimy, to straty punktów z takimi zespołami nie będą miały miejsca. Często gramy „za miękko’’. W klasyfikacji „fair play” nasz zespół zapewne zajmowałby pierwsze miejsce. Brakuje nam również boiskowego cwaniactwa. Ale na „plus” zdecydowanie stałe fragmenty gry, które już nie raz przynosiły efekt – m.in. rzuty wolne Nikodema Sroki.

Zmierzając już do końca uważam, że mamy w dalszym ciągu zespół perspektywiczny, z potencjałem. Zastanawiam się, czy przynajmniej w niektórych meczach albo w niektórych fragmentach tych spotkań, poszukać trochę większej wymienności pozycji. Potrzeba wzmocnień, co do tego to nie mam wątpliwości. Większa rywalizacja jest zawsze dobra dla zespołu.

Pozycje:

BRAMKARZ – Artur Maciejewski chyba kończy naszą wspólną przygodę. Robert Wika – nr 1 na tej pozycji, najlepszy przegląd pola, jednak z uwagi na mecze w juniorach starszych często go brakuje. Maciek Pawłowski – z potencjałem (rocznik 2004). Potrzebuje rywalizacji w bramce. Potrafi wybronić „ciężką’’ piłkę, by po chwili wpuścić „łatwy’’ strzał.
POMOCNIK – potrzebny silny, kreatywny rozgrywający.
NAPASTNIK – potrzebny skuteczny, z dobrym wykończeniem.

Wierzę, że wiosna będzie lepsza. Uważam, że realnie powinniśmy zajmować okolice 6. miejsca w tabeli. Jednak strata punktowa z jesieni wydaje mi się, że pozwoli nam walczyć co najwyżej o 8. lokatę.”