O trzy punkty z Wisłą Puławy

W sobotę, 9-ego kwietnia, o godzinie 16:00 na murawę stadionu na Wzgórzu Wolności wybiegną jedenastki Gryfa Wejherowo i Wisłę Puławy, aby powalczyć o punkty w ramach 25. kolejki spotkań. Wisła zajmuje obecnie 2. miejsce w tabeli (ex aequo z Rakowem Częstochowa) z liczbą 44 punktów (13 zwycięstw, 5 remisów, 6 porażek, bramki 36-22). Na wyjazdach goście radzą sobie dobrze – wygrali 6 spotkań, 2 zremisowali i 4 przegrali przy bilansie bramkowym 13-9. Warto dodać, że tyle samo bramek na wyjazdach zdobyli nasi zawodnicy.

Wejherowianie powoli chyba łapią wiatr w żagle – po wygranym spotkaniu u siebie z Siarką Tarnobrzeg, rozegrali dobre zawody w Mielcu, gdzie minimalnie przegrali ze Stalą. Widać w tej drużynie ogromny potencjał, a miejsce w tabeli z pewnością nie odzwierciedla boiskowej postawy zawodników w rundzie wiosennej. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że już niedługo wyjdą ze strefy spadkowej, a kto wie, czy już nie po najbliższej sobocie. Z kolei Wisła od wznowienia rozgrywek zanotowała następujące wyniki:

  • 1:1 z Puszczą (dom),
  • 0:1 ze Zniczem (wyjazd),
  • 4:1 ze Stalą Stalowa Wola (dom),
  • 1:2 z Rakowem (wyjazd),
  • 0:0 w ostatniej kolejce z Błękitnymi (dom).

Z dwóch ostatnich wyjazdów ekipa z Puław nie przywiozła nawet punktu, strzelając tylko jedną bramkę.

Najlepszymi strzelcami zespołu są Jarosław Niezgoda (9 bramek) oraz Mateusz Olszak (5 trafień). Jednak ten pierwszy, w przerwie zimowej, zmienił barwy klubowe i stał się zawodnikiem warszawskiej Legii, gdzie jednak do tej pory zagrał w trzech spotkaniach rezerw tego zespołu w III lidze.

Jesienią gryfici polegli w Puławach 2:0, po bramkach właśnie Niezgody i Nowaka. Wynik ten mógł być wyższy, jednak Turzyniecki nie wykorzystał rzutu karnego. Poniżej bramki z tego spotkania:

Rozjemcą tego spotkania będzie pan Maciej Mikołajewski ze Świebodzina, który w tym sezonie sędziował gryfitom mecz w Stargardzie Szczecińskim, gdzie wygrali 1:0 z Błękitnymi.

W szeregach gryfitów zabraknie pauzującego za żółte kartki Krzysztofa Wickiego, do zdrowia wraca za to golkiper Wiesław Ferra.