„Na noże” z liderem

Czy może być lepszy moment na poprawienie humorów i zyskanie pewności siebie niż zwycięstwo z liderem? O to z pewnością będzie bardzo ciężko, jednak kibice nie tracą wiary i licznie przybędą na sobotnie spotkanie ze Stalą Mielec. Początek o godzinie 17:00 na Wzgórzu Wolności. Będzie to pierwszy w historii mecz pomiędzy tymi dwiema ekipami.

FKS Stal Mielec został założony 10 kwietnia 1939 roku i reprezentuje biało-niebieskie barwy. Jest to niezwykle zasłużony Klub na piłkarskiej mapie Polski – dwukrotnie zdobywał Mistrzostwo Polski (72/73 oraz 75/76), wicemistrzostwo w sezonie 74/75, finalista PP (75/76) oraz 1/4 finału Pucharu UEFA (75/76).

Trenerem przyjezdnych jest Janusz Białek, który w latach 2010-2013 prowadził Reprezentację Polski U-19. Z kolei trenerem bramkarzy jest wychowanek Stali, niegdyś opoka ŁKS-u Łódź i 3-krotny reprezentant Polski – Bogusław Wyparło.

W ubiegłorocznych rozgrywkach mielczanie zajęli wysoką 8. lokatę z dorobkiem 52 punktów (14-10-10, bramki 49-42). Najlepszymi strzelcami byli wówczas Mateusz Cholewiak oraz Sebastian Łętocha (obaj po 8 bramek). W kadrze zespołu znajduje się dobrze znany gdyńskim kibicom obrońca, Robert Sulewski.

W poprzednim spotkaniu Stal Mielec, w meczu zasługującym o miano najlepszego scenariusza piłkarskiego, wygrała na własnym boisku 3:2 z Błękitnymi Stargard Szczeciński, mimo, że po 44. minutach na tablicy widniał wynik 0:2. Bramki zdobyli: Sebastian Łętocha, Sebastian Zalepa i Michał Bierzało. Poniżej znajdą Państwo skrót z tego spotkania.

Mielczanie nie przegrali jeszcze w tym sezonie. 5 zwycięstw i 1 remis – tak przedstawia się ich bilans, na który kolejno składały się (z wyłączeniem ostatniego meczu z Błękitnymi):

wyjazdowe 1:1 z Polonią Bytom (bramka: Nowak),

domowe 2:1 z Puszczą Niepołomice (Łętocha, Prokić),

wyjazdowe 1:2 ze Zniczem Pruszków (Łętocha i Prejs),

domowe 3:0 ze Stalą Stalowa Wola (Nowak, Prokić, Duda),

wyjazdowe 1:2 z Rakowem Częstochowa (Łętocha, Zalepa).

W szeregach Gryfa nie wystąpią kontuzjowani Kenner oraz Czychowski a także Kuzimski, który musi odcierpieć karę za nadmiar żółtych kartek. W dalszym ciągu nie wiadomo również, jak wygląda sprawa z Klimczakiem, który nabawił się urazu stopy.

Miejmy nadzieję, że czeka nas piękne, sportowe widowisko, z którego zwycięsko wyjdą gryfici. Wszystkich sympatyków serdecznie zapraszamy na Wzgórze Wolności!

 

Leave a Reply