Kolejne drugoligowe zaległości nadrobione

1-ego maja zostały rozegrane trzy zaległe spotkania: dwa z 22. kolejki oraz jedno z 23. kolejki.

Dwie ekipy walczące o utrzymanie zgotowały kibicom niezłą ucztę: Gwardia Koszalin jeszcze przed przerwą wyszła na prowadzenie za sprawą Setli, a parę minut po wznowieniu gry na 2:0 mógł podwyższyć Ziętarski, który jednak przestrzelił rzut karny. To podziałało mobilizująco na graczy Wisły Puławy, którzy w odstępie trzech minut dwukrotnie ukłuli gospodarzy (Zmorzyński, Hirsz) i wywieźli bezcenne trzy punkty po dwóch wcześniejszych ligowych porażkach. Wisła wyprzedza teraz wejherowskiego Gryfa o dwa punkty i wskoczyła na 13. miejsce w tabeli (drugie „nad kreską”).

W drugim spotkaniu z 22. kolejki kibice zobaczyli grom bramek. Również walczący o utrzymanie MKS Kluczbork zremisował 3:3 z Wartą Poznań, która nie potrafi wygrać w lidze od czterech kolejek, a drugi raz w miesiącu zakończyła spotkanie takim wynikiem. Na prowadzenie już w 4. minucie meczu wyszli poznanianie za sprawą Kity. Następnie dwa ciosy wyprowadzili gospodarze i dzięki trafieniom Orłowicza i Klepczyńskiego mieli zejść na przerwę z prowadzeniem. Jednak w ostatniej minucie pierwszej połowy rzut karny dla Warty wykorzystał Cierpka. Tuż po wznowieniu gry byliśmy świadkami dwóch kolejnych bramek, który ustalili wynik meczu. Ponownie na prowadzenie wyszli przyjezdni za sprawą drugiego gola Kity, na którego po paru chwilach odpowiedział Zaradny. Dodatkowo Warta kończyła mecz w dziesięciu, po wykluczeniu z gry za dwie żółte kartki Patrzykąta. Warta nadal zajmuje 3. lokatę w tabeli z punktem straty do drugiego ŁKS-u (ma mecz rozegrany mniej) oraz punktem przewagi nad czwartym Radiomiakiem. Z kolei MKS w tej chwili traci dwa „oczka” do miejsca premiowanego utrzymaniem (na którym znajduje się Gryf) i ma jeszcze jeden zaległy mecz do rozegrania.

O ile w tamtym spotkaniu mogliśmy przewidzieć kolejną stratę punktów przez Wartę, to porażka ŁKS-u ze Stalą, po dwóch kolejnych, pewnych wygranych łodzian (z Wartą i Olimpią), jest o wiele większym zaskoczeniem. Wszystko układało się po myśli gospodarzy, którzy już w 6. minucie objęli prowadzenie za sprawą Juraszka i cały czas mieli mecz pod kontrolą. Jednak pod koniec spotkania do głosu doszli zawodnicy Stali i najpierw w 77. minucie wyrównał Hirśkyj a trzy minuty przed końcem meczu trzy punkty przyjezdnym zapewnił Łętocha. Dodatkowo w doliczonym czasie gry drugą żółtą kartkę obejrzał gracz gospodarzy, Widejko. Stal zajmuje miejsce tuż „pod kreską” z punktem straty do wejherowian.

 

22. kolejka:
Gwardia Koszalin – Wisła Puławy 1:2
MKS Kluczbork – Warta Poznań 3:3

23. kolejka:
ŁKS Łódź – Stal Stalowa Wola 1:2