Kolejna udana inicjatywa!

Po raz kolejny z inicjatywy pana Michała Szmytke, członka Zarządu, doszło do spotkania z podopiecznymi Wejherowskiego Stowarzyszenia Na Rzecz Osób z Autyzmem. Dzieci wraz z opiekunami, zawodnikami i działaczami WKS-u szukali „zajączka” na stadionie na Wzgórzu Wolności.

Poniżej opis tego spotkania dziennikarza Rafała Korbuta z GWE24.pl:

„Ogromną radość piłkarze Gryfa Wejherowo sprawili dzieciom cierpiącym na autyzm, organizując dla nich świątecznego „zajączka”. Dzieci wraz ze sportowcami szukały na stadionie piłkarskim oraz na trybunach paczek z prezentami i słodyczami.

Zbliżające się święta Wielkiej Nocy były okazją do spotkania piłkarzy oraz przedstawicieli zarządu klubu sportowego Gryf Wejherowo z dziećmi autystycznymi oraz ich rodzicami. I chociaż pogoda nie była zbyt łaskawa, świetne humory i uśmiechy na twarzach dzieci były najlepszym dowodem na to, że wspólne poszukiwanie prezentów było udane.

Było to już kolejne z cyklu podobnych spotkań.

– Po raz pierwszy z piłkarzami Gryfa spotkaliśmy się w maju ubiegłego roku, gdy zorganizowana była wspaniałą paraolimpiada – mówi Iwona Mostowska, wiceprezes Wejherowskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Autyzmem. – Było też spotkanie Mikołajkowe, a dziś wielkanocny „zajączek”. Wspólnie z piłkarzami szukaliśmy ukrytych prezentów. Jest to wielka frajda dla nich.

– To nie pierwsza tego rodzaju inicjatywa i z pewnością podobne akcje będą kontynuowane – dodaje Piotr Waga, prezes Gryfa Wejherowo. – Najważniejsze, że dla dzieci to wspaniała zabawa. Jeden z uczestników – Kamil – zaproponował nawet, żeby połączyć dwie drużyny w jedną. Chodzi o drużyny Gryfa i Tytanów – śmieje się prezes. (Przypomnijmy, że Tytani Wejherowo to drużyna piłki ręcznej, połączenie tych dwóch dyscyplin byłoby co najmniej bardzo skomplikowane – przyp. red.).

Prezes podkreśla, że dzieci największą radość czerpią z samego faktu spotkania się z piłkarzami oraz z ruchu na świeżym powietrzu.

– Dla nich już samo dotknięcie murawy, możliwość pobiegania po prawdziwym boisku i kopnięcie piłki do bramki to wielka radość i ogromne przeżycie – dodaje Piotr Waga. – Dlatego warto podejmować takie inicjatywy, jak dzisiejsza.

Kolejny raz dzieci spotkają się z piłkarzami prawdopodobnie w maju.”